Dusze przodków a Wigilia Bożego Narodzenia
Jak Polska długa i szeroka od zawsze wierzono, że w Wigilię Bożego Narodzenia dusze opuszczają zaświaty i niewidzialne mogą przebywać w domu ze swymi bliskimi. Z tego powodu w Wigilię pozostawiano otwarte drzwi do sieni, by dusze mogły bez przeszkód wejść do środka.
Od rana dmuchało się na krzesła i stołki, mówiąc: posuń się duszyczko, zanim się na nich usiadło. Również przed wylaniem pomyj należało krzyknąć: uciekajcie wszystkie dusze, bo ja wodę wylać muszę. Tego dnia nie wolno było również szyć, skręcać powrozów ani potrząsać garnkiem z gorącą potrawą - wszystko po to, aby nie skrzywdzić przebywającej w domu duszy.
Wierzono również, że z duszami bliskich zmarłych można podzielić się opłatkiem. Do dziś w wielu domach zachował się zwyczaj pozostawiania przy stole pustego miejsca i stawianie na stole jednego talerza więcej, na którym wszyscy obecni składają kawałeczki opłatka.
Od rana dmuchało się na krzesła i stołki, mówiąc: posuń się duszyczko, zanim się na nich usiadło. Również przed wylaniem pomyj należało krzyknąć: uciekajcie wszystkie dusze, bo ja wodę wylać muszę. Tego dnia nie wolno było również szyć, skręcać powrozów ani potrząsać garnkiem z gorącą potrawą - wszystko po to, aby nie skrzywdzić przebywającej w domu duszy.
Wierzono również, że z duszami bliskich zmarłych można podzielić się opłatkiem. Do dziś w wielu domach zachował się zwyczaj pozostawiania przy stole pustego miejsca i stawianie na stole jednego talerza więcej, na którym wszyscy obecni składają kawałeczki opłatka.
Mam nadzieję, że mój śp. Tata będzie z nami w te święta.
OdpowiedzUsuń